Forum www.pkgp.fora.pl Strona Główna www.pkgp.fora.pl
Poznański Klub Gazety Polskiej
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

KTO ZAPŁACI ZA ''DYLEMATY WIĘŹNIA''?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pkgp.fora.pl Strona Główna -> Fakty, Wydarzenia, Opinie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
adamsonn




Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:33, 07 Mar 2011    Temat postu: KTO ZAPŁACI ZA ''DYLEMATY WIĘŹNIA''?

Witam!

Dzisiaj bardzo ciekawy - zresztą jak większość - artykuł Pana Aleksandra Ściosa zamieszczony w ''Warszawskiej Gazecie'' - KTO ZAPŁACI ZA „DYLEMATY WIĘŹNIA”? O tajnikach kontraktu gazowego zawartego z Rosją. Trudny, trzeba czytać powoli, uważnie, zmusza do myślenia, refleksji nawet bezmózgie ''lemingi''.

Budowana przez ostatnie lata bezwarunkowa ''przyjaźń'' warszawsko – moskiewska, przybiera dziś wymierny, finansowy kształt. Z ostatnich informacji wynika, że koszty tej ''przyjaźni'' poniesie każdy, kto korzysta w Polsce z energii gazowej.

Przez cały okres negocjowania kontraktu gazowego z Rosją, grupa rządząca unikała ujawnienia jakichkolwiek konkretnych zapisów umowy, zasłaniając się rzekomą ''tajemnicą handlową''. Doprowadziło to do sytuacji, w której polskie społeczeństwo zostało pozbawione elementarnej wiedzy o warunkach umowy, a w zamian karmiono je propagandowymi banałami o ''sukcesach negocjacyjnych''.

Premier rządu uparcie twierdził, że ''umowa o gazie, który importujemy z Rosji, spełnia te wymogi, które są kluczowe z punktu widzenia interesów polskiego państwa i polskich obywateli, czyli bezpieczeństwo gazowe, możliwie niska cena i elastyczny kształt tej umowy''.

W połowie 2010 roku do mediów przedostały się informacje na temat niektórych ustaleń kontraktu. Już wówczas było wiadomo, że będzie zawierał niekorzystne dla Polski rozstrzygnięcia: za gaz dostarczany z Rosji zapłacimy znacznie więcej, niż inni odbiorcy (i stawki te będą wzrastać), Gazprom zapłaci Polsce najniższe stawki za tranzyt gazu (niższe nawet, niż płaci je Białorusi), pozbyliśmy się wpływu na zarząd i radę nadzorczą spółki tranzytowej EuRoPol Gaz, zrezygnowaliśmy z zasądzonych (przez rosyjski sąd) 25 mln dolarów od Gazpromu za tranzyt za rok 2006 oraz z należności za kolejne trzy lata w wysokości ok. 180 mln dolarów, zobowiązaliśmy się do odbioru 10,25 mld m sześć. gazu w 2011r., (co stanowi blisko 2,8 mld m3 więcej, niż odbieraliśmy dotąd) oraz 11 mld m sześc. w latach 2012-2019, za nadwyżki gazu zapłacimy, niezależnie od tego czy zostaną wykorzystane, przyznaliśmy Gazpromowi monopol na tranzyt gazu przez leżący na terenie Polski rurociąg do roku 2045 i zagwarantowaliśmy podpisanie kolejnego kontraktu na przesył przez terytorium Polski na okres od 2020 do 2045 r. w wysokości około 28 mld m3 rocznie. Nawet wówczas, po ujawnieniu tych szokujących danych, wicepremier Pawlak zapewniał Polaków, że ''umowa gazowa z Rosjanami jest zbalansowana i zabezpiecza interesy obu stron''.

W każdym państwie, szczycącym się suwerennością i demokracją, tego rodzaju informacje stanowiłyby dostateczną przesłankę, by zablokować niekorzystny kontrakt, a winnych działania na szkodę polskich interesów postawić przed Trybunałem Stanu. Ponieważ III RP nie posiada tych atrybutów, a polskich wyborców, ich rodziny i następne pokolenia Polaków stać na płacenie za ''przyjaźń'' grupy rządzącej z Putinem, żadna z informacji nie wzbudziła racjonalnych, obywatelskich reakcji. Również wtedy, gdy Donald Tusk z rozbrajającą szczerością wyznał w wywiadzie dla ''Sygnałów dnia'', że podstawowa korzyść z umowy ma polegać na ''zabezpieczeniu Polski na długie, długie lata w gaz, a przede wszystkim zabezpieczeniu Gazociągu Jamalskiego, to był priorytet nie tylko mojego rządu, tylko że mojemu rządowi udało się to wreszcie uzyskać''. Usłyszeliśmy też, że ''najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu jest nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu, na długie lata. I za cenę, która jest ceną porównywalną z innymi takimi kontraktami. I to uzyskaliśmy''.

Wbrew tej demagogicznej deklaracji, w rządowym dokumencie zatytułowanym ''Uzasadnienia wniosku o udzielenie przez Radę Ministrów zgody na podpisanie umowy między Rzeczpospolitą Polską, a Federacją Rosyjską'' zapisano m.in: ''Wejście w życie obu ww. umów będzie sprzyjać poprawieniu współpracy w sektorze gazowym pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską. Przyczyni się do tworzenia pozytywnego klimatu społecznego, gospodarczego i politycznego we współpracy między oboma państwami''.

Było oczywiste, że kontrakt gazowy z Rosją nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i został podyktowany wyłącznie racjami politycznymi, których wspólnym mianownikiem było podporządkowanie Polski rosyjskim wpływom i interesom. Z przebiegu blisko dwuletnich negocjacji oraz końcowych ustaleń umowy wynika, że podstawowym celem wspólnej gry Putina i grupy rządzącej, było przede wszystkim zapewnienie Rosji władania eksterytorialnym odcinkiem gazociągu jamalskiego i czerpania z tego politycznych i ekonomicznych korzyści. Na polski interes – zabrakło miejsca. Nic też bardziej nie przypomina o wasalnych, asymetrycznych stosunkach łączących grupę Tuska z reżimem Putina, niż fatalna dla Polaków umowa gazowa.

Nie może więc dziwić, gdy rosyjska agencja Interfax ujawniła obecnie, że Polska kupuje od Rosji gaz dwa razy drożej, niż Wielka Brytania. Według danych agencji, spośród wszystkich odbiorców Gazpromu płaciliśmy w 2010 roku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę samą ilość paliwa tylko Węgrzy płacili więcej, bo 348 dol. Gaz dla Brytyjczyków Rosjanie wycenili na średnio 191 dol za tysiąc metrów sześciennych.

Warto tę informację zestawić z cytatem zaczerpniętym z blogu Waldemara Pawlaka na Salonie24. Pod datą 12.02.2010 roku, w tekście ''Gazowe fakty'' wicepremier rządu zapewniał: ''W wyniku negocjacji na najbliższy okres 5 lat uzyskano znaczący upust na cenie gazu powyżej minimalnej wartości kontraktowej. W konsekwencji cena gazu importowana przez PGNiG jest o około 10% niższa niż cena dla firm zachodniej Europy''.

Tak wyglądały ''gazowe fakty'' głównego negocjatora kontraktu gazowego z Rosją. I choć Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo nie ujawnia cen surowca w kontrakcie z Gazpromem, to zdaniem wielu ekspertów już dziś przekraczają one kwotę 360 dolarów za 1000 m sześc. i są najwyższe w Europie.

Przyczyna jest prosta: Rosjanie mogą dyktować Polsce dowolne ceny ponieważ wiedzą, że po podpisaniu umowy gazowej nie mamy innego źródła zaopatrzenia, ani odpowiedniej infrastruktury.

Co więcej - nie mamy nawet odpowiednich instytucji państwowych, które mogłyby zając się problemem dywersyfikacją dostaw energii, ponieważ grupa rządząca już w marcu 2008 roku zadbała o likwidację Departamentu Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki, a zarządzeniem Donalda Tuska nr.39 z dn.14 czerwca 2010 roku dokonano likwidacji Zespołu do spraw Polityki Bezpieczeństwa Energetycznego. W skład tego zespołu wchodzili premier, minister gospodarki oraz ministrowie: spraw wewnętrznych i administracji, spraw zagranicznych, finansów, skarbu państwa, infrastruktury, środowiska oraz sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, a miał on za zadanie zajmować m.in. opracowaniem polityki bezpieczeństwa energetycznego państwa i koordynacją działań organów administracji rządowej w zakresie polityki bezpieczeństwa energetycznego.

W rezultacie takiej polityki, w ubiegłym roku Polska, przy zapotrzebowaniu sięgającym 14 mld m sześc. gazu kupiła od Gazpromu aż. 9 mld m sześc. gazu, podczas gdy resztę popytu pokryło wydobycie z krajowych złóż. Biorąc pod uwagę dane agencji Interfax, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zapłaciło za rosyjskie dostawy ponad 3 mld dolarów.

Już dziś Gazprom zapowiedział, że średnia cena gazu dla Europy w roku 2011 może wzrosnąć do 352 dolarów za 1000 m sześc., czyli o 14 proc. I na tym podwyżki się nie skończą. Poza tym, od kilku tygodni drożeje ropa, a to właśnie w odniesieniu do jej notowań obliczana jest cena gazu w kontrakcie z Rosjanami.

Koszty fatalnej, motywowanej względami politycznymi umowy gazowej – zapłaci każdy z nas, a mając na uwadze okres, na jaki umowa została zawarta, będą je płaciły następne pokolenia Polaków.

Wicepremier Waldemar Pawlak, który w przekazie medialnym kreował się na silnego, odważnego gracza użył w jednym z tekstów zamieszczonych na swoim blogu odwołania do teorii gier, pisząc w kontekście umowy gazowej o optymalnej „strategii w dylemacie więźnia". Odwołał się zatem do gry, w której każdy z graczy może zyskać oszukując przeciwnika, ale stracą obaj - jeśli obaj będą oszukiwać. Ów ''dylemat więźnia'' opiera się na pewnego rodzaju wymuszonej współpracy, zakłada jednak, że obie strony – stojąc przed trudnym wyborem, mają jednakowe prawa i startują z równorzędnych pozycji.

Dziś wiemy, że pozycja Pawlaka, podobnie jak całej grupy rządzącej w trakcie gry z płk Putinem, przypominała postawę więźnia skazanego na egzekucję, a największym oszukanym w tej grze jest polskie społeczeństwo. Była to postawa symbolizująca stan permanentnej kapitulacji, a jedyny, zauważalny w niej ''dylemat'' polega obecnie na rozstrzygnięciu, - czy wynikała z tchórzostwa i głupoty, czy z celowego zaprzaństwa.

Tekst opublikowany w ''Warszawskiej Gazecie''
*******************************************************************************************************
W tym czasie nadal obowiązywała umowa zawarta do 2022 roku i na jej podstawie winny być kontynuowane dostawy gazu.

Natomiast instrukcje Putina, zostały jasno sformułowane 1.09.2009 roku podczas wizyty premiera Rosji w Polsce.

Wówczas płk Putin postawił przed grupą rządzącą ultimatum:

„W swoim czasie wybudowaliśmy system gazociągów przez Polskę i w porozumieniach międzyrządowych napisane jest, że własność tego systemu musi być podzielona między polską a rosyjską firmą 50 do 50 proc., a tu nagle się okazało, że fizyczna osoba z polskiej strony ma 4 proc., chociaż praktycznie w 100 proc. Gazprom finansował cały ten projekt”.

Nikt nie ośmielał się sprostować kłamstw o finansowaniu całego projektu przez Gazprom, nikt też nie zwracał uwagi, że dyrektywa Putina jest sprzeczna z polskim prawem i prowadzi do przejęcia przez Rosję kontroli nad strategiczną spółką paliwową i polskim odcinkiem rurociągu jamalskiego.

Dyktat Putina był konsekwencją nakazu wydanego Gazpromowi w roku 2005. To wówczas prezydent Rosji polecił, by nowa strategia eksportowa Gazpromu zmierzała do przejmowania przez koncern udziałów w firmach gazowniczych i elektroenergetycznych w zamian za przedłużenie kontraktów na dostawy gazu. W zgodzie z tą strategią na początku 2009 roku Gazprom wymusił od rządu Donalda Tuska renegocjację umowy rządowej Polski i Rosji z 1993 r.

Warto też przypomnieć, że w lipcu 2009 roku rząd rosyjski postanowił, że nie podniesienie podatków od Gazpromu, które w latach 2010 - 12 miały przynieść budżetowi 1,5 do 2 mld dolarów rocznie. A ponieważ dodatkowe dochody już zapisano w budżecie Rosji, Gazprom zapowiedział, że zapewni je rządowi zwiększając eksport gazu i podnosząc jego ceny dla niektórych zagranicznych odbiorców. Jest zatem pewne, że negocjacje z Polską i obecny dyktat cenowy rosyjski koncern wykorzystał głównie do zwiększenia dochodów obiecanych swojemu państwu.

Owszem, w lipcu 2010 roku Komisja Europejska wezwała Polskę do „zaprzestania naruszeń przepisów UE dotyczących rynku wewnętrznego gazu” i zagroziła skierowaniem sprawy umowy gazowej z Rosją do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Informacja ta została zgodnie przemilczana przez główne media i ukryta w zalewie tematów zastępczych.

Zastrzeżenia KE dotyczą przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu. W wezwaniu skierowanym do Polski KE podkreślała, że rozwiązania zawarte w umowie gazowej zagrażają bezpieczeństwu dostaw gazu do Polski i są sprzeczne z naszymi interesami.

W nieoficjalnych przekazach urzędnicy unijni mówili wprost, że „Polska stanie się zakładnikiem strony rosyjskiej” jeśli dopuści do podpisania umowy w obecnym kształcie. Unijny komisarz ds. energii Günther Oettinger, stwierdził zaś, że Unia Europejska powinna negocjować większość kontraktów gazowych z Rosją, ponieważ niektóre z jej krajów członkowskich nie potrafią zawrzeć dobrego kontraktu – nawiązując ewidentnie do polskich negocjacji.

W sierpniu 2010 zarzuty KE tak skomentował Donald Tusk:

"Uwagi niektórych urzędników Wspólnoty traktujemy poważnie, lecz nie mają one fundamentalnego znaczenia dla samej umowy.
Warszawa nie pozwoli, by nasze umowy gazowe były poddawane większym restrykcjom niż umowy innych krajów z tymi samymi eksporterami surowca”.
Zdaniem Tuska „umowa gazowa z Rosją zabezpiecza interes Polski i interesy polskich obywateli".

Nowa umowa ma na celu przede wszystkim zabezpieczenie rosyjskich interesów w kwestii eksterytorialności rurociągu jamalskiego (poprzez zmianę struktury właścicielskiej w spółce zarządzającej) i narzucenie nam takich limitów zakupu gazu, by uzależnić nas całkowicie od Gazpromu.

To tyle tytułem komentarza. Poniżej linki dla dociekliwych, zainteresowanych szerzej tym tematem gazowym. To zbiór artykułów dotyczących niemal całości problemów gazociągu północnego. Warto przestudiować.

[link widoczny dla zalogowanych] Umowy gazowe z Rosją

Gazociąg-północny


[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Wszystkim cierpliwym czytelnikom życzę Szczęść Boże i pozdrawiam serdecznie. Adamsonn. Sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez adamsonn dnia Pon 1:51, 07 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pkgp.fora.pl Strona Główna -> Fakty, Wydarzenia, Opinie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin